W poszukiwaniu pracy za granicą

Poszukiwanie pracy za granicą wcale nie jest trudne. Co więcej, można to robić na przynajmniej kilka sposobów. Warto jednak zapoznać się z nimi z pewnym wyprzedzeniem i w ten sposób uniknąć niepotrzebnego rozczarowania. Praca „w ciemno” Jeśli marzymy o pracy za granicą, nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby pojechać do kraju, który w szczególny sposób przypadł nam do gustu i rozpocząć poszukiwania już na miejscu. Zawsze można przecież wykorzystać w tym celu lokalnych znajomych, ogłoszenia pojawiające się w prasie oraz te, które znajdują się na stronach www.

Co więcej, jako obywatele Unii Europejskiej możemy nawet zarejestrować się w zagranicznej instytucji, która jest odpowiednikiem polskiego urzędu pracy jako osoba, która poszukuje zatrudnienia. Tu przydaje się zwłaszcza stosowanie się do zasady mówiącej o tym, aby nie ograniczać się jedynie do jednego źródła informacji. Nie zaszkodzi również, jeśli uzbroimy się w cierpliwość, bywa bowiem i tak, że poszukiwania są w stanie zająć nawet trzy miesiące. Jeśli więc decydujemy się na taką opcję, powinniśmy zaopatrzyć się w środki finansowe.

Należy też pamiętać o tym, że koszt życia w wielu atrakcyjnych dla nas krajów jest znacznie wyższy niż ma to miejsce w Polsce. Poszukiwania prowadzone w Polsce Oczywiście, dobrym pomysłem jest też rozglądanie się za pracą za granicą w momencie, w którym jesteśmy jeszcze w kraju. Jest to dość wygodne rozwiązanie, choć należy liczyć się z tym, że nie jest ono proste. Nie każdą pracę da się znaleźć za pośrednictwem Internetu, nasze szanse na zatrudnienie rosną więc, jeśli jesteśmy wysoko wykwalifikowanym fachowcem i wiemy, że na rynku pracy konkretnego państwa brakuje osób takich, jak my.

Niestety, jeśli nasze kwalifikacje nie są duże, szanse na znalezienie zatrudnienia w taki sposób spadają. Co więcej, zatrudnienie znalezione przez Internet często nie jest dobrze płatne. Zawsze jest to jednak dobry pomysł na start, gdy nie znamy języka albo nie mamy na tyle dużo wiary w siebie, aby jechać za granicę „w ciemno”. W naszym kraju dość popularne jest również poszukiwanie zatrudnienia za granicą dzięki współpracy z agencjami pośrednictwa. Warto zachować jednak ostrożność. Agencji nie brakuje, okazuje się jednak, że nie wszystkie są jednakowo uczciwe. Warto zatem zwrócić uwagę na wymagania takiej firmy, nie powinna ona bowiem pobierać opłat już za samo pośrednictwo, tymczasem zdarza się tak, że agencje wymuszają na swoich klientach już choćby odbycie konkretnego kursu językowego.

Tu pomocna okazuje się strona www.kraz.praca.gov.pl, można bowiem sprawdzić na niej, czy agencja pracy, z którą chcemy współpracować, posiada certyfikat wydany jej przez marszałka województwa. Ostrożnie! Oszuści się zdarzają! Jednym z poważniejszych problemów osób, które poszukują pracy za granicą jest rosnąca liczba fikcyjnych ofert pracy. Wyglądają one dość profesjonalnie, zwykle jednak mogą oznaczać niemałe problemy dla zainteresowanych zatrudnieniem. Często okazuje się, że takie ogłoszenia kończą się koniecznością podpisania fikcyjnej umowy z danymi, których taka umowa nigdy nie powinna zawierać, w tym między innymi z numerem konta bankowego.

Oczywiście, o obiecanej pracy nie ma w takim wypadku mowy, a często jest to nasz najmniejszy problem. Poszukując pracy za granicą unikajmy więc przekazywania informacji dotyczących naszego kont bankowego. Nie przelewajmy też żadnych pieniędzy i nie skanujmy dowodów tożsamości i dyplomów, jeśli nie mamy pewności, że pracodawca, który jest zainteresowany takimi informacjami, jest rzetelny.